Wczoraj
Dostałam zaproszenie, z którego skorzystałam. Wesoło było, i rozrywkowo także. Program był bardzo bogaty, m.in. występy artystyczne seniorów z różnych miejsc naszego województwa. Był też koncert piosenki popularnej " lata 20... lata 30... ". Prócz tego namioty z jedzonkiem, czyli nieśmiertelna kiełbaska z grilla oraz całkiem smaczny żurek. I była możliwość skorzystania z porad prozdrowotnych
Dzisiaj jeszcze mgły rządziły na jeziorze, a ja z samiuteńkiego rana zbierałam kwiaty czarnego bzu, potem z rozpędu skoczyłam na miejsca różane.
A teraz już syrop przelany do następnych pięciu butelek stygnie w komórce
Nie wiem natomiast, co się stało, że tak mało zakwitło dzikiej róży. Udało mi się tylko zrobić 2 małe słoiczki konfitury, i 3 słoiczki różanego syropu. Nie pamiętam takiej posuchy!
A taki gość do mnie przywędrował! Próbowałam odgadnąć nazwę, najbliżej mi pasuje do widłogonki gronostajki, ale pewności nie mam, bo jakaś leniwa była i nie chciała rozłożyć skrzydełek.













