niedziela, 22 stycznia 2023
DOBRZE MIEĆ WŁASNĄ DROGĘ!
niedziela, 8 stycznia 2023
ALE SIĘ ROZLENIWIŁAM !!!
piątek, 30 grudnia 2022
BYŁO ŚWIĄTECZNIE - BĘDZIE NOWOROCZNIE!
Niech Nowy Rok przyniesie Wszystkim radość, pomyślność
i spełnienie wszystkich marzeń!
A gdy one się spełnią, niech dorzuci garść nowych,
bo tylko one nadają życiu sens!
Szczęścia, co radość daje,
miłości, co niesie pokój,
zdrowia, co rodzi wytrwałość,
i wiary, co nadzieję prowadzi!
Wszystkim życzę uśmiechu!
Niech od stycznia do grudnia,
przez 12 miesięcy uśmiechają się ludzie!!!
piątek, 23 grudnia 2022
ŚWIĄTECZNE ŻYCZENIA !
Gdy pierwsza Gwiazdka na niebie
rozświetli ten mroczny Świat
A strojnej choinki zapach
przywoła wspomnienia sprzed lat
Życzenia świąteczne Wam składam
w ten Boga Narodzin Czas:
Niech Wasze drogi będą proste, a decyzje mądre,
niech omijają choroby, lęki i smutek,
a zło niech nie ma dostępu!
Niech Wasze twarze będą radością dla innych,
a serca będą otwarte dla potrzebujących.
Wszystko, co dobrego zrobicie
niech wróci do Was stukrotnie, by w Waszym Życiu
działy się zawsze Dobre Rzeczy!
poniedziałek, 12 grudnia 2022
WRÓCIŁAM TYDZIEŃ TEMU, ALE......
.... nijak nie mogłam się zabrać za pisanie! Z prostej przyczyny, gdyż - ponieważ - albowiem - zawładnęła mną proza życia. Już w ubiegły poniedziałek jechałam przed południem do mego Fizjo. W drodze powrotnej jeszcze zakupy, bo lodówka pusta, no i ze trzy prania zrobiłam, a potem to już padłam, bo odwykłam od ciężkiej pracy przecież! :-)))). We wtorek sprzątanie, bo chociaż mnie nie było, i nawet żadne myszy nie harcowały, to jednak świeżością w domeczku nie "waniało". A na dodatek trzeba było zrobić się na "cacy, bo mieliśmy z naszego stowarzyszenia Wigilię. Środa natomiast to co czwartkowe spotkanie w ramach programu Unii Europejskiej - tym razem robiłyśmy stroiki na paczki dla seniorów z innego stowarzyszenia, a potem jeszcze uczyłyśmy się robić ekologiczne środki do mycia okien i do utrzymania w czystości łazienki, kuchni itp. Czwartek - lepiłam pierogi u sąsiadki, w piątek zakupy tygodniowe, sobota - lepiłam pierogi u Córki-Wiewiórki, a wczoraj się leniłam. No i cały tydzień nadrabiałam to, czego nie ruszyłam ani razu ( a miałam szczere chęci ) w ciągu pobytu sanatoryjnego, czyli dziergotki na Święta! Udało mi się, i poooszły w świat!
Sanatoryjny pobyt, oczywiście bardzo udany, chociaż początek nie za bardzo, a dlatego, iż to kombinat prawdziwy - przyjmuje do 1200 kuracjuszy. Oczekiwanie zatem na rejestracje trwało i trwało, ale trzeba przyznać, iż zadbano o nasze żołądki, pilnując aby wszyscy zjedli obiad. Potem następna kolejka do pielęgniarki, aby otrzymać kartę do lekarza. W międzyczasie udało się zakwaterować - dostałam "dwójkę", a za sąsiadkę 90-letnią staruszkę - o niej będzie potem! Później kolacja i kolejka do lekarza po zabiegi według karty, którą sporządził. W sumie było tych zabiegów 54, z czego między innymi ćwiczenia na rotorze KKD, orbitrek, magnetronik, laseroterapia, masaż klasyczny, masaż wodny mechaniczny, suchy hydromasaż, krenoterapia ( picie wody mineralnej ze źródeł ), kąpiel kwasowęglowa oraz siarczkowa, a także ćwiczenia w basenie z wodą leczniczą. Generalnie zabiegi kończyły się niezbyt późnym popołudniem, było więc wiele czasu na ewentualne spotkania w ramach nawiązanych nowych znajomości, na spacery, na pogaduchy, na gry planszowe, itp, itd. Akurat znalazłam pokrewną duszę , która tak jak ja lubi spacery, tak więc narobiłyśmy kilometrów, że hej. A było gdzie, bo naokoło lasy sosnowe, i mikroklimat super!









































